Śledź nas na:     

Marka:

  Nie słabnąca popularność aut segmentu SUV, czyli „sportowo-uniwersalnych” pojazdów nie zawsze z napędem na obie osie, powoduje, że producenci nieustannie ulepszają swoje modele. W końcu sprzedają się one bardzo dobrze, ustępując popularnością jedynie kompaktom. Dziś w naszym artykule porównanie dwóch SUVów. Pierwszy z nich to japońska Honda CR-V (tym razem z napędem na przednie koła i nowoczesnym, małolitrażowym silnikiem wysokoprężnym) oraz koreański Hyundai ix35 po face liftingu, w najbogatszej odmianie Style i z napędem na obie osie.  

  Jakie jest najmniejsze i najtańsze auto na rynku? Podpowiem, że mieści się ono w gronie samochodów, które były, a może i są zapomniane, ale z wielkim rozpędem mogą zalać rynek motoryzacyjny. Jeżeli już znacie odpowiedź to dobrze, jeżeli myślicie, że to Fiat 500 – to się mylicie. Mowa tutaj o najmniejszym z rodu Forda czyli tzw. „KACZCE”. Posiadaczem KA możemy stać się za małe pieniądze, czyli za 26.900 zł. To „groszowa” sprawa, zwłaszcza, że w grę wchodzi nowe auto.  

  Sięgając do wątku historycznego wiemy, że z autami z gwiazdą na masce mierzyć się może niewielu. Mercedes jest początkiem prawie, że wszystkiego co związane jest z motoryzacją w ekskluzywnym wydaniu. To właśnie ta marka nadawała tempo rozwojowi motoryzacji, wprowadzała co i rusz nowe rozwiązania technologiczne i kreowała design. Jednak w obecnych czasach nie odbiegła na tyle aby pozostać niedoścignioną. W pogoń za bycie najlepszym w klasie „exclusive” wyruszyło Audi. Można wymieniać wiele modeli tej marki, które są zarówno szybkie jak Mercedes, piękne jak Mercedes i … drogie jak Mercedes. Ale jeżeli ktoś zapyta o Audi z najwyższej półki to odpowiedź brzmi krótko, A8. Postanowiliśmy przeprowadzić krótki pojedynek pomiędzy Mercedesem, a Audi, żeby sprawdzić, które z aut jest bardziej „EXCLUSIVE”.  

  Radość z jazdy. Tak właśnie brzmi hasło reklamowe producenta aut z Bawarii. Prawdziwość tego chwytliwego sloganu postanowiłem sprawdzić na własnej skórze zasiadając za kierownicą jednej z nowości spod znaku błękitnego śmigła – BMW M235i.   Na początek kilka słów wyjaśnienia. Seria 2 jest zupełnie nowym tworem w całej gamie modelowej BMW. Tworem głównie marketingowym, ponieważ „dwójka” jest tak naprawdę odmianą coupe popularnej serii 1. Podobnie jak najnowsza ”czwórka” jest bardziej sportową pochodną serii 3.  

  Klasa aut kompaktowych to nieprzerwana, już kilkunastoletnia walka z tradycyjnym liderem segmentu, jakim jest Volkswagen Golf. Większość liczących się marek posiada w swojej ofercie auto kompaktowe. Tempo odświeżania modeli jest tutaj bardzo szybkie, więc w ostatnim czasie w salonach pojawiło się sporo odnowionych kompaktów. Niedawno Damian prezentował na naszych łamach test najnowszego Peugeota 308 (link tutaj), a nasz naczelny pokusił się o porównanie Toyoty Auris z Seatem Leonem i oczywiście Volkswagenem Golfem (artykuł tutaj). Dziś chcielibyśmy na łamach naszej strony przedstawić Państwu kolejnego groźnego rywala w tej klasie, najnowszą Mazdę 3.  

  Wszyscy znając współtwórcę nurtu malarskiego zwanego kubizmem. Jeśli jednak nie wszyscy kojarzą takie fakty, to na pewno skojarzą nazwisko Picasso. Słynny malarz, którego nazwisko znajduje się na równie słynnym w dzisiejszych czasach aucie. Citroen C4 Picasso. Tak brzmi pełna nazwa francuskiego wytworu motoryzacyjnego. Auto pod taką nazwą gości na rynku od 2006 roku. Wcześniej znany był pod „pseudonimem” Xsara Picasso. W 2007 roku już w nowej odmianie C4 Picasso zajęło 3 miejsce w plebiscycie na Europejski Samochód Roku. Ostatnimi czasy doznaliśmy zaszczytu bliższego zapoznania się z tym rodzinnym francuzem.  

  Nie każdy samochód potrafi wywołać dreszczyk emocji, być piękny, urzekać luksusem lub komfortem. Jednakże bawarski koncern Bayerisch Motoren Werke ma to do siebie, że od lat dostarcza swoim klientom właśnie takie samochody. A największe wrażenie wywołują modele oznaczone literką M. Dla większości kierowców to oznacza - koniec nudy!  

Pamiętam jak w 2010 roku na rynku pojawił się rumuński SUV. Nowość od Dacii, mianowicie Duster, wręcz przebojem wdarła się w świat motoryzacji i niemal od razu zaskarbiła sobie serca kierowców. Po niecałych 4-latach od tamtego momentu Dacia postanowiła wysłać swojego SUV’a na kurację odmładzającą, czyli po naszemu pisząc na facelifting. Co ciekawe wszystkie zmiany jakie zostały dokonane nie pociągnęły za sobą efektu wywindowania ceny. Co tak naprawdę zmieniło się w Dacii Duster? Pozwolicie, że sprawdzę na własnej skórze.  

  Kiedy planujemy długą podróż i zaczynamy pakowanie wszystkich najpotrzebniejszych rzeczy to zdarza nam się mówić albo chociaż pomyśleć, że przydałby się większy samochód. Tak, zwłaszcza jeżeli jesteśmy posiadaczami małych sportowych aut. Kiedy mamy kombi i zapakujemy już wszystko co chcemy to zastanawiamy się czy nie można by było mieć jeszcze większego auta żeby zabrać jeszcze ze 2 osoby? Chociażby jednych dziadków do opieki nad naszymi dziećmi. I w takiej sytuacji na ratunek przychodzi Lancia Voyager. Tak tak, nie pomyliłem się, Lancia. Po połączeniu marek Fiata i Chryslera powstała Lancia Voyager. Jak to wyszło w rzeczywistości? Zobaczcie sami.  

  W świecie motoryzacji z roku na rok coraz więcej się dzieje, coraz to więcej rzeczy się zmienia i coraz to więcej nowych rozwiązań technicznych znajduje swoje odzwierciedlenie w autach. Ale czy te wszystkie zmiany „na lepsze” zawsze są trafne? Czy oby na pewno słuszne? BMW także poddało zmianie gamę swoich aut, a może raczej jej zakres. Kiedyś odnajdywaliśmy raptem garstkę różnych oznaczeń. Te, które ja kojarzę z lat dzieciństwa to 3, 5, 6, 7 i sportowe, te wymarzone z tamtego okresu i myślę, że także z obecnego to seria 8. Piękna sportowa linia jakich mało. Ponadczasowe auto. Teraz w gamie Monachijskiego producenta poza podstawowymi, wymienionymi wcześniej seriami, znajdziemy trochę więcej „znaczków”, jak chociażby 1, 2, 4, Z i X. Mnie „kopnął” zaszczyt przetestowania jednej z perełek, która tak naprawdę zmieniła po prostu oznaczenie. Kiedyś była 3-ką z dopiskiem Coupe, dzisiaj to po prostu, albo aż, 4-ka. Jesteście jej ciekawi? Bo ja bardzo więc przepraszam, ale ja już się za nią zabieram  

  Siedem lat temu Fiat postanowił zaryzykować i wskrzesić historyczny i kultowy już model, jakim bez wątpienia jest Fiat 500. Auto od początku było mocno związane z naszym krajem za sprawą produkcji tego modelu w polskich zakładach Fiata w Tychach. Jak się okazało, był to po prostu strzał w dziesiątkę. Na całym świecie „nowy” Fiat 500 sprzedaje się dosłownie jak „świeże bułeczki”. W niektórych krajach na odbiór tego wspaniałego auta czeka się nawet miesiącami. Dlatego też postanowiłem sprawdzić osobiście czym ten model tak zachwyca. W moje ręce trafił nie byle jaki egzemplarz, a mianowicie odmiana Sport –  wyposażona w turbodoładowany benzynowy silnik o dwóch cylindrach i pojemności 875 ccm. Silnik ten dysponuje niebagatelną jak na swoją pojemność skokową mocą 105 KM.  

  Nigdy nie spodziewałem się, że podczas sesji zdjęciowej zwykłego miejskiego auta, jakim jest Nissan Note, za plecami będę miał taką rzesze interesantów i gapiów. Bez urazy, ale prędzej spodziewałbym się takiej sytuacji gdyby stało zaparkowane Ferrari, Lamborghini lub Aston, ale nie Note. A jednak. Widać, to auto i jego „przybrany” właściciel mają w sobie tak wiele pozytywnych emocji, że przyciągają wzrok innych. A kto z tłumu gapiów pierwszy zabrał głos? Właściciel poprzedniej wersji Nissana Note’a. Słowa „I tak mój jest ładniejszy” w tym przypadku naprawdę były nie na miejscu. Chciałoby się odpowiedzieć „Nie wiem, z której strony” ale czasem trzeba ugryźć się w język i przemilczeć, a takie zaczepki skwitować szyderczym uśmiechem.  

Przeważnie każdy z Was myśli, że w zawodzie dziennikarza motoryzacyjnego liczy się obcowanie tylko z luksusowymi, bardzo drogimi, szybkimi i niespotykanymi autami. I częściowo tak jest, ale nie z powodu fochów dziennikarzy, a poniekąd z przyczyn leżących po stronie producentów, udostępniających najbogatsze odmiany swoich modeli. Jednak czasem zdarza się też okazja przetestowania najprostszych, podstawowych odmian dostępnych na rynku modeli. Tak się złożyło, że ostatnio w moje ręce trafiła podstawowa wersja Skody Octavii. Możecie wierzyć lub nie – kilka dni spędzonych z taką „gołą” Octavią były czystą przyjemnością!  

Rynek średniej wielkości limuzyn należących do segmentu premium od wielu lat jest zdominowany przez auta niemieckie. Audi A4, BMW serii 3 oraz Mercedes klasy C zawzięcie rywalizują ze sobą o względy klientów. Zupełnie nowe Inifniti Q50 chce być dowodem na to, że Japończycy także mają chęć na kawałek smakowitego tortu w tym wymagającym segmencie.  

Temperatura za oknem nie rozpieszczała mimo pięknego błękitnego nieba i mocnego słońca. Termometr, w samo południe, wskazywał zaledwie 11 stopni, ale w środku było mi gorąco na samą myśl o jeździe BMW serii 1. Słyszałem już nie jeden raz opinię, że „jedynka” to już nie jest prawdziwe BMW, że brakuje jej tego czegoś. Dla mnie sprawa wygląda trochę inaczej. Nadal posiada napęd na tylną oś, nie straciła według mnie w ogóle na wyglądzie, a stała się jednocześnie autem, które bardzo dobrze spisuje się w mieście, i które uwielbia małe, ciasne uliczki, dając przy tym wiele przyjemności z jazdy. I moim zdaniem, właśnie z myślą o takich osobach stworzono serię 1. Ale co kogo interesują moje przemyślenia typu „co, po co i dlaczego?” Lepiej zajmijmy się tym pięknym maleństwem.  

Zagrajmy w grę w skojarzenia. Z czym Wam się kojarzy pick-up? Moje pierwsze skojarzenie to USA i Texas lub Alaska. Dlaczego? Bo oglądając jakikolwiek film, którego akcja dzieje się w tamtym „klimacie” to takie auto przewija się po ekranie. Szczególnie jeśli chodzi o Alaskę. Ciągle zasypane drogi, wszędzie pełno śniegu, a jak już jest sucho i w miarę ciepło to tyle samo co śniegu jest pick’upów. Z jednej strony szkoda, że taki trend nie panuje u Nas w kraju. Z drugiej strony gdyby na polskich drogach jeździło pełno aut z tego segmentu, to nie robiłyby one na nikim takiego wrażenia jakie zrobiło na mnie Isuzu.  

Ford Focus III generacji już kilkakrotnie gościł na łamach naszej strony, w różnych wersjach nadwoziowych i silnikowych. Były dwa hatchbacki, z oszczędnym dieslem i z małolitrażowym silnikiem benzynowym jak również sedan w mocnej odmianie benzynowej. Teraz przyszła pora na rodzinnego „kombiaka”, pozwalającego nie tylko na rodzinne podróże, ale również dającego kierowcy sporo satysfakcji z prowadzenia.A to za sprawą benzynowego silnika EcoBoost o mocy 150KM. Zapraszam do artykułu.  

  Honda od dawien dawna kojarzyła mi się z dwoma rzeczami – stonowanym designem i doskonałymi silnikami. Od kilku lat to pierwsze skojarzenie jest już jednak przeterminowane – VIII generacja kompaktowego modelu Civic zaskoczyła wszystkich wyglądem, kompletnie odmiennym od poprzedników. Nieco kosmiczny wygląd spodobał się jednak klientom, którzy portfelami zagłosowali jednoznacznie „za”. Kolejna, IX generacja Civica przyniosła kolejną zmianę stylistyczną, choć już nie tak radykalną, niż poprzednia. Ogólny pomysł na sylwetkę auta pozostał, ewolucji uległy detale, skupiono się również na poprawie funkcjonalności wnętrza.  

W obecnym czasie poszukując auta, wielu potencjalnych kupców kieruje się konkretnymi wytycznymi. Samochód przede wszystkim ma być przestronny, wygodny, niezawodny i charakteryzować się niskim spalaniem. I chyba właśnie do takich klientów producenci Opla skierowali swoją Astrę Sports Tourer. Postanowiliśmy sprawdzić jak spisze się połączenie fabrycznej instalacji LPG z silnikiem o pojemności 1.4 l i mocy 140KM. Zwłaszcza, że mówią o niej, że im więcej nią jeździsz tym więcej oszczędzasz. Ciekawe, koniecznie trzeba to sprawdzić.  

  Zacznę od tego, że jestem coraz większym zwolennikiem samochodów hybrydowych i jestem przekonany, że za kilka lat te auta wyprą całkowicie z rynku auta z silnikami wysokoprężnymi. Jednak to, co mnie zawsze irytowało, to zastosowanie w nich bezstopniowych, automatycznych skrzyń biegów. Na samą myśl o gwałtownym przyśpieszaniu pośród dźwięków kojarzących się z odkurzaczem, robi mi się słabo! Okazuje się jednak, że Volkswagen zrobił coś, co każdy uznawał za niemożliwe. Otóż stworzył na bazie Jetty auto hybrydowe, ale nie wyposażył go w kolejną skrzynię bezstopniową, tylko w tradycyjny, 2-sprzęgłowy, 7-biegowy automat DSG. Na tym jednak nie koniec, ponieważ zastosowano benzynową jednostkę napędową dysponującą turbiną. Jak to wszystko działa? Zapraszam do lektury artykułu o Volkswagenie Jetta Hybrid.  

Najczęściej odwiedzane filmy

Najczęściej odwiedzane testy


Mercedesa Klasy A znamy nie od dziś, a tym bardziej nie od wczoraj. Wypuszczona w 1997 roku I generacja tego malucha klasy Premium bardzo często poruszała się po polskich drogach. Od tamtej chwili minęło trochę czasu, a nowa Klasa A, nabrała wreszcie męskich rys.

Czytaj więcej

Świat obiegła wiadomość o nowej Dacii Duster, która ma zaszczycić rynek motoryzacyjny już na początku 2018 roku. Tym czasem mieliśmy okazję zasiąść za kółkiem Dacii Duster, która swój facelifting przeszła w 2013 roku i do teraz cieszy się ogromnym jak na markę, powodzeniem.

Czytaj więcej

Najczęściej czytane aktualności


 

Niesłabnąca popularność aut typu SUV powoduje, że każda marka szuka czegoś nowego, czegoś co zachwyci i przyciągnie do salonów nowych klientów. Dlatego Lexus postanowił do swojej oferty wprowadzić w klasie premium, kompaktowego SUV'a. Mowa jest o modelu NX300h.

 

Czytaj więcej

Przy prędkości 130 km/h pole widzenia kierowcy zawęża się do jedynie 15% tego, czym dysponuje człowiek stojący w miejscu! Eksperci ze Szkoły Jazdy Renault przypominają o prawidłowym przygotowaniu samochodu do jazdy zimą w taki sposób, aby maksymalnie wykorzystać ograniczone pole widzenia.

Czytaj więcej