Škoda Octavia 1,0 TSI 115KM Joy

 

Już słyszę i widzę ten cały hejt i teksty takie, jak „jeden litr to ma karton mleka”, czy „trzy cylindry są dobre do kosiarki a nie auta”. Kilka tygodni temu w naszych rękach znalazła się Škoda Octavia. Jednak nie była to kolejna odmiana z wysokoprężnym silnikiem, a z całkowicie nowym w ofercie Škody, małolitrażowym silnikiem benzynowym o pojemności właśnie tylko jednego litra!

Opis

Od 4 lat
Ostatnia, trzecia generacja najpopularniejszego modelu Škody w Polsce dostępna jest już od 4 lat. Od początku auto dostępne było w dwóch odmianach nadwoziowych: liftback oraz kombi. Klient do wyboru ma bardzo szeroką paletę silników, począwszy od bohatera niniejszego artykułu – litrowego turbo-benzyniaka o mocy 115 KM przez 184-konnego diesla, na 230 KM w modelu RS kończąc.

Mimo kantów i tak się podoba
Stylistyka ostatniej odmiany Octavii, jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić, jest w porównaniu z poprzednią generacją mocno kanciasta. Z przodu nie da się nie zauważyć niemalże prostokątnych reflektorów, pomiędzy którymi znajduje się pokaźnych rozmiarów atrapa silnika. Linia boczna to od lat dobrze znana linia typowego liftbacka z zaakcentowanym bagażnikiem. Z tyłu uwagę zwracają eleganckie lampy zbudowane w technologii LED i idealnie wkomponowane w zgrabny „tyłeczek” Octavii.

 



Nic więcej nie potrzeba
Możliwości przewozowe tego modelu są już w zasadzie kultowe. Każda wizyta Octavii na naszych testach pozostawiała nas pod wielkim wrażeniem ilości miejsca wygospodarowanego dla pasażerów oraz ich bagaży. Auto oferuje nam wnętrze dla czwórki dorosłych pasażerów, ale na niezbyt długim dystansie nawet piątka osób nie będzie narzekać. Z przodu mamy do dyspozycji dobrze wyprofilowane i posiadające całkiem niezłe trzymanie boczne fotele. Natomiast tył to teoretycznie trzyosobowa kanapa, lecz o mocno zaakcentowanych skrajnych siedziskach. Miejsca na nogi jak i nad głowami jest w zupełności wystarczająco dużo.

 



Wielu producentów zazdrości Škodzie gdy spojrzy na pojemność bagażnika. I nie ma co się dziwić ponieważ Octavia nawet w prezentowanej wersji liftback ma przepastny bagażnik o pojemności aż 529 litrów!

Deska rozdzielcza to czytelne i miłe dla oka zegary oraz niesamowicie prosty i intuicyjny w obsłudze dotykowy, multimedialny ekran. Obsługuje on radio i ukazuje kierowcy większość parametrów auta. Pod nim usytuowano panel do obsługi automatycznej klimatyzacji. Wszystko jest tak proste w obsłudze, że po kilku chwilach potrafimy zmieniać ustawienia tych urządzeń nawet z zamkniętymi oczami.

Trzy cylindry, jeden litr i 115 KM
Największą nowością w tym aucie jest oczywiście całkowicie nowy silnik benzynowy. Jest nim trzycylindrowa jednostka o pojemności zaledwie jednego litra, wyposażona w turbinę. Silnik ten generuje stosunkowo dużą moc wynoszącą 115 KM. Ciekawostką jest fakt, że sam silnik waży zaledwie 78 kg!!! Coś niesamowitego. Kultura pracy również pozytywnie zaskakuje. Odpalamy i... czekamy na irytujący dźwięk silnika. Jednak do naszych uszu nie dobiega zupełnie nic. Jest niesamowicie cichy, a mimo to ważącą 1150 kg Škodę rozpędza do pierwszych 100 km/h w niespełna 10 sekund, pozwalając maksymalnie pędzić nawet 202 km/h. W rzeczywistości wrażenia są jeszcze lepsze, niż suche dane i mamy wrażenie obcowania z jeszcze mocniejszym silnikiem.

 



Napęd przekazywany jest na przednie koła za pomocą sześciobiegowej, manualnej skrzyni biegów. Całkiem spory moment obrotowy, wynoszący w tym przypadku 200 Nm, pozwala uzyskać bardzo dobrą elastyczność, szczególnie w momencie współpracowania z dobrze pracującą skrzynią biegów.

Zawieszenie zapewnia wygodne i komfortowe podróżowanie, a zarazem pewne panowanie nad autem w każdej zaistniałej sytuacji.

Bardzo dobry wynik
Podczas tygodniowych jazd średnie spalanie przy różnych trasach i obciążeniach auta wyniosło zaledwie 6,5 litra na każde 100 kilometrów. Jest to bardzo dobry wynik, zważywszy na gabaryty i masę auta.

Podsumowując:
Škoda Octavia, którą dziś Państwu przedstawiłem, to wydatek rzędu 79 540 PLN. W zamian dostajemy bardzo wygodne i komfortowe auto o przestronnym i dobrze wyposażonym wnętrzu, napędzane przez nowoczesny, małolitrażowy silnik, który od pierwszych kilometrów przekonuje nas do siebie pod każdym względem. Naprawdę zaczynam lubić „trzycylindrowce”!

Dane techniczne

Dane techniczne:
Silnik: trzycylindrowy, benzynowy (turbo)
Pojemność silnika: 999 ccm
Moc: 115 KM przy 5500 obr./min
Moment obr.: 200 Nm przy 2000-3500 obr./min
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Napęd: przedni
0-100km/h: 9,9 sek.
Vmaks: 202 km/h
Zużycie paliwa: 5,5/4,0/4,6 (l/100km) (miasto/poza miastem/cykl mieszany)
Zużycie paliwa testowe: 6,5 (l/100km) (cykl mieszany)
Pojemność baku: 50 litrów
Teoretyczny zasięg: 769 kilometrów
Wymiary: 4659/1814/1461  (długość/szerokość/wysokość) (w milimetrach)
Waga: 1150 kg
Ładowność: 625 kg
Pojemność bagażnika: 529 l
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 5/5
Emisja CO2: 103 g/km
Wersja wyposażeniowa: Joy
Cena wersji podstawowej: 78 940 PLN
Cena wersji testowanej: 79 540 PLN

AUTOR (Tekst+fot.): Artur Ławnik

 

Galeria

Fot. Artur Ławnik

zapowiedzi