Mercedes C300 204 KM BlueTEC Hybrid

 

Każdy z nas widząc Mercedesa klasy C chciałby być jego posiadaczem. Z różnych powodów. Jedni widzą w nim wieloletnie doświadczenie marki i niezawodność. Inni oznakę luksusu i wysoki komfort. Przed pojawieniem się klasy A ten właśnie model był najbardziej pożądany. Będąc jego właścicielem przekazywałeś wiadomość całemu światu, że masz aspiracje do tego, by dążyć do założonego celu. Dziś opisywana wersja Hybrid powoduje dodatkowo, że nikt nie powie na Ciebie złego słowa, bo szanujesz ekologię.

 

Opis



Model klasy C jest świetnie narysowanym samochodem. Z każdej strony naprawdę robi wrażenie dzięki muskularnej budowie, która jednak nie jest przesadnie agresywna. Tak właśnie powinna wyglądać C klasa.

 



W środku jest… podobnie. Widać, że ktoś bardzo przyłożył się do zaprojektowania wnętrza. Wykorzystano różnego typu materiały, a deska rozdzielcza wygląda, jakby była składana z różnych elementów. Trochę zimnego aluminium, ciemna faktura drewna i wysokiej jakości skóra połączone razem dają w rezultacie poczucie posiadania czegoś… drogiego. Bardzo miłe poczucie.

Na środku znajdziemy oczywiście „centrum dowodzenia”, czyli idealnie wpasowany panel LCD, na którym prezentowane są opcje ustawień naszego Mercedesa. Wygląda trochę jak tablet, ale niestety nie jest dotykowy. Na początku trochę się zdziwiłem, ale po paru przejechanych kilometrach stwierdziłem, że ktoś dobrze to sobie przemyślał. Już wyjaśniam, dlaczego. Kiedy już rozsiądziesz się wygodnie w doskonale wyprofilowanym i klimatyzowanym fotelu swojej C klasy, włączysz dźwignią zmiany biegów tryb Drive, a ręka wyląduje Ci na podłokietniku relaksując się podczas jazdy, po co wyciągać ją po raz kolejny, żeby zmieniać opcje? Dosłownie pod dłonią jest cały system sterowania, oferujący do wyboru dotykowy pad oraz joystick.

 

     

Mimo, iż jest to wersja Hybid gdzie jak wiadomo zabiera więcej przestrzeni z powodu wszelkich elektrycznych z tym związanych urządzeń, bagażnik robi wrażenie - 435 litrów, jest się gdzie spakować.

Jazda Mercedesem C300 Hybrid to już czysta przyjemność. Poezja, której nie musisz zbyt mocno interpretować, żeby zrozumieć jej sens. Auto sunie gładko, nie jest drażliwe. Jazda autostradą jest idealna. Na gładkim asfalcie doskonale sprawdza się odrobinę zbyt twarde w innych warunkach zawieszenie. Automatyczna 7-biegowa skrzynia zmienia biegi tak delikatnie, że ciężko wyczuć moment zmiany. Wnętrze wytłumiono bez zarzutu. Jednym słowem, czuć wysoki standard.  

Z powodu dodatkowego silnika Mercedes waży 1725 kg a utwardzone zawieszenie większych nierównościach lub dziurach na naszych polskich drogach, Mercedes niemalże w nie wpada a kierowca obawia się, że zaraz zgubi zawieszenie.

Testowany Mercedes wyposażono w 204-konny silnik wysokoprężny, wsparty dodatkowo jednostką elektryczną oferującą dodatkowe 27 KM. Zwiększa ona moment obrotowy auta o 250 Nm, co przekłada się na przyspieszenie od 0 do 100km/h w czasie 6,4 sekundy. Na zegarze obrotomierza jest mały wyświetlacz, który informuje kierowcę o trybie pracy silnika elektrycznego i poziomie naładowania akumulatorów. Przestawiając samochód na tryb ECO mamy to niesamowite uczucie, kiedy ruszamy spod świateł i do 30 km/h w aucie panuje totalna cisza. Dopiero po przekroczeniu tej prędkości włącza się silnik spalinowy by dalej już kontynuować przyspieszanie. Dodatkowo, by jeszcze bardziej obniżyć wynik spalania, w czasie jazdy ze stałą prędkością silnik spalinowy się wyłącza, a prędkość utrzymywana jest przez silnik elektryczny. Skąd „elektryk” czerpie moc? Oczywiście z niewielkiej baterii, która stale ładowana jest energią odzyskiwaną podczas hamowania. Wynik spalania jest niesamowity: 5,6 l/100 km po mieście! Jeżeli za kierownicę zasiądzie szaleniec i będzie chciał pobić rekordy czasu przejazdów, to i tak nie uzyska dużo więcej, niż 8-9 l/100km.

 



Z powodu dodatkowego silnika Mercedes waży 1725 kg, co jednak nie powoduje zauważalnego pogorszenia osiągów w porównaniu do zwykłej wersji. Wzmocniony diesel wsparty „elektrykiem” skutecznie o to dbają. Mimo, iż jest to wersja Hybrid, gdzie dodatkowe urządzenia i akumulatory zabierają więcej przestrzeni, bagażnik robi wrażenie - 435 litrów. Jest się gdzie spakować. Bardziej ucierpiał zbiornik paliwa, jednak spadek pojemności z 66 do 50 l jest rekompensowany z nawiązką obniżonym spalaniem.

Jak widać jestem pełen zachwytu nad testowanym Mercedesem C300 BlueTEC Hybrid. Dodatkowo świetna konfiguracja wnętrza pobiła jeszcze moją ocenę. Co do ceny uważam, że też nie zwala z nóg. 224 200 zł wydaje się być kwotą odpowiednią do wysokiego komfortu wykonania i podróżowania, osiągów oraz niskiego zużycia paliwa.

Dane techniczne

Dane techniczne:
Silnik: R4, 16V Turbo + silnik elektryczny
Pojemność silnika: 2143 cm3
Moc: 204 KM/ przy 3800 obr./min + 27 KM silnik elektryczny
Moment obr.:  500 Nm/1600-1800 obr./min + 250 Nm silnik elektryczny
Skrzynia biegów: automatyczna/ 7 biegów
Napęd: tylna oś
0-100km/h:  6,4 sek.
V maks: 244 km/h
Zużycie paliwa:
Zużycie paliwa – trasa: 3,4 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 3,9 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 3,6 l/100km
Zużycie paliwa testowe:
Zużycie paliwa – trasa: 5,0 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 5,6 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 5,3 l/100km
Pojemność baku: 50 litrów
Teoretyczny zasięg: ok 1000
Długość / Szerokość / Wysokość: 4686 mm/1810 mm/ 1442 mm
Waga: 1725 kg
Pojemność bagażnika:  435 l
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 5/5
Emisja CO2:  94 g/km
Opony: 225/45/R18

Autor(tekst+fot.): Krzysztof Zdankowski

 

Galeria

Fot. Krzysztof Zdankowski

zapowiedzi