Śledź nas na:     

Marka:
Wróć
Cena: 185.300 PLN - 450.000 PLN

 

Volvo modelem XC90 rozpoczęło pisanie całkiem nowej historii, nie tylko w swoim zakresie ale także w ramach całego świata motoryzacji. Co chwila napływają informacje, że Volvo wypuszcza kolejne modele nawiązując do linii stylistycznej wprowadzonej w swoich nowych modelach. Takie rozwiązanie to nie próba ataku i zdobycia jak największej liczby klientów, to istna inwazja na rynek motoryzacyjny.

Pierwsze modele jakie wprowadzili Szwedzi w nowej szacie to XC90 i S90, które później zostały wsparte przez V90 i V90 Cross Country. Następne było XC60 i XC40, a teraz także V60. Wymiana całej starej gwardii na nowoczesne wojsko przynosi rezultaty już w tym momencie. Po trzech latach od wprowadzenia XC90 widzimy jak wyniki sprzedaży Volvo szybują  roku na rok, a nawet z kwartału na kwartał.

W moje ręce wpadło Volvo S90 w najwyższej wersji wyposażenia i z najmocniejszą jednostką wysokoprężną o oznaczeniu D5. Ale co wizualnie wyróżnia S90? Z wyglądem zdążyliśmy się już obyć. Pociągłe, wąskie klosze przednich lamp ze światłami LED do jazdy dziennej w kształcie „młota Thora”. Długa maska z wyraźnie zaakcentowanymi przetłoczeniami i oczywiście masywny grill z równie masywnym logo marki Volvo.

Linia boczna prezentuje niepowtarzalny i bardzo elegancki szyk. Długie nadwozie zostało skrojone na tyle zgrabnie i zmyślnie, że ciężko jest się do czegoś przyczepić. Na tle konkurencji szczególnie wyróżnia się tylna część S90-ki. Nietypowe światła wywołują w większości mieszane uczucia, ale dla mnie całkiem nieźle komponują się z delikatną lotką klapy bagażnika i jej przetłoczeniami. A dolna część zderzaka została wyraźnie podkreślona chromowaną listwą biegnącą pomiędzy dwoma końcówkami układu wydechowego.

Jak do tej pory spotykałem przeważnie napotykałem S90 lakierowanego w odcieniu szarości. Tym razem karoserię pokrywa lakier, którego wybór wymaga dopłaty rzędu 4.300 zł i jest to Maple Brown, który niesamowicie oddaje eleganckość S90-ki. Do tego Volvo obsadzono na 20-calowych alufelgach, które w wersji Inscription wymagają dopłaty w kwocie 12.500 zł.

We wnętrzu spodziewamy się głównie wysokiej jakości wykończenia, bogatego wyposażenia i wyjątkowego wyglądu. W sumie wszystko co sobie zażyczymy, wymarzymy to dostajemy. Ogromną większość materiałów do wykończenia wnętrza stanowi skóra w różnych odcieniach. Fotele elektrycznie sterowane z funkcją masażu, podgrzewania i wentylacji. Poza tym fotel pasażera możemy ustawiać z miejsca kierowcy. Zagłówki tylnej kanapy składamy za pomocą ikonki na wyświetlaczu centralnym.

Tak to on stanowi główne centrum dowodzenia. Zawiera w sobie wszystkie niezbędne funkcje, ponieważ przyciski fizyczne maksymalnie ograniczono. Sterowanie 4-strefową klimatyzacją odbywa się za pomocą wyświetlacza dotykowego w rozmiarze 9-cali. Całym światem multimediów zarządzamy z poziomu ekranu bądź wielofunkcyjnej kierownicy. Zegary? To wyświetlacz o przekątnej 12-cali, który dostosowujemy do swoich potrzeb i dobieramy kolory, które nam się podobają.

Od limuzyny klasy Premium oczekujemy jeszcze kilku rzeczy. Przestronnego wnętrza, które jak najbardziej otrzymujemy. Nie ważne czy mierzysz blisko 2 – metry czy może jesteś słusznego wzrostu w granicy 175cm i tak znajdziesz dla siebie odpowiednią ilość miejsca i przestrzeni nad głową. Druga rzecz to odpowiednie wyciszenie i nagłośnienie. Tutaj także możemy liczyć na takie udogodnienia. Przy wyższych prędkościach nie docierają do nas niepokojące szumy, natomiast jeśli już coś byśmy usłyszeli zawsze możemy skorzystać z nagłośnienia od Bowers&Wilkins. System nagłośnienia potrafi porządnie ale przy okazji czysto ryknąć, aż nasze ciało spowije gęsia skórka. Swoją drogą dostaję jej zawsze kiedy patrzę na te wyeksponowane głośniki delikatnie przykryte aluminiową kratką, a co najciekawsze jest ich aż 19-sztuk.

Poza dużą ilością miejsca w kabinie możemy być spokojni o długą podróż i możliwości załadunkowe bagażnika. Klapa skrywa przestrzeń 500 l o prawie równych bokach i chowanych w osłonach ramionach klapy. Ze spokojem możemy spakować najlepsze garnitury w walizki i ruszać na podbój wielkiego świata w luksusowej S90-ce.

Volvo w modelu S90 udostępnia 3-wersje wyposażenia. Najniższą Momentum kupimy za 185.300 PLN, usportowiona R-Design określona jako „Kontrola. Reakcja. Precyzja.” dostępna jest od 209.700 zł. Najdroższa i najbogatsza to wersja testowana Inscription zaczynająca się od 216.500 zł.

Volvo poza szeroką gamą wyposażenia dodatkowego oferuje kilka silników, które znaleźć się mogą pod maską naszej S90-ki. Pod maską znaleźć się może silnik benzynowy o oznaczeniu T4 (190 KM FWD), T5 (250 KM FWD), T6 (310 KM AWD) czy nawet Hybryda o oznaczeniu T8 (407 KM AWD). Wszystkie silniki benzynowe oferowane są z 8-biegowym automatem, Geartronic. Dostępne są także silniki wysokoprężne o oznaczeniu D3 (150 KM FWD) z manualną 6-biegową przekładnią, lub 6-biegowym Geartronic’iem, D4 (190 KM FWD) z 6-biegowym manualem lub 8-biegowym Geartronic’iem i napędem AWD.

Pod maską znalazł się najmocniejszy z dostępnych diesli o oznaczeniu D5 i mocy 235 KM. Moc przenoszona jest na wszystkie koła (AWD) z pomocą automatycznej przekładni Geartronic z 8-przełożeniami. Ten silnik to najlepszy wybór w aucie ważącym 1892 kg. Pozwala on na uzyskanie niskiego spalania, dobrych osiągów i daje poczucie pewności za kółkiem. Volvo S90 D5 AWD do setki rozpędza się w czasie 7 sekund, a prędkość maksymalna jaką jest w stanie rozwinąć 240 km/h. Przyznacie, że te cyferki wyglądają całkiem nieźle.

Równie atrakcyjnie prezentuje się spalanie. Oczywiście różni się od tego co podaje producent (5,7 l w mieście) ale zapotrzebowanie na poziomie 7,2 l podczas miejskiej jazdy oraz 5,8 l w trasie. Średnie spalanie z całego testu uzyskałem na poziomie 6,6 l co jak nietrudno policzyć, przy zbiorniku paliwa o pojemności 60 litrów na jednym baku jesteśmy w stanie pokonać blisko 900 km.

Ale taki dystans zniesiemy bardzo dobrze nie tylko ze względu na komfortowe wykończenie wnętrza i wygodne fotele czy też dobrze wyciszone wnętrze z dobrej jakości nagłośnieniem. Mam tutaj na myśli bardzo dobrze zestrojone zawieszenie, które wybiera nierówności na tyle gładko, jakby tuż przed nami ktoś wykładał nowy asfalt. Testowany model oferował także wybór trybu jazdy i opcję dostosowania pracy zawieszenia, silnika, skrzyni biegów, układu kierowniczego i hamulcowego pod własne potrzeby. Tak więc z potężne i delikatnie płynącej limuzyny, możemy usztywnić zawieszenie, wyczulić układ kierowniczy i hamulcowy oraz wyostrzyć pracę silnika i skrzyni, a S90 nagle stanie się bardziej zadziorne.

Minusem Volvo jest brak w gamie silników motoru przekraczającego pojemność 2-itrów, a także nieobecność większej liczby cylindrów niż 4. Szkoda, że producent nie wziął pod uwagę doznań nie tyle fizycznych co dźwiękowych. Patrząc na silną konkurencję, która w swojej ofercie posiada silniki powalające dźwiękiem. Tutaj jest jeszcze pole, które Volvo mogłoby wypełnić aby wzmocnić swoją pozycję.

Patrząc jednak na nasz model Volvo S90 to z całą pewnością po raz kolejny czuję się pozytywnie zaskoczony. Miałem okazję jeździć już 90-ką z silnikiem D4 w najwyższej wersji wyposażenia, jednak czarny kolor wnętrza zrobił na mnie mniejsze wrażenie niż w obecnie testowanym modelu z oznaczeniem D5. Auto wydaje się być w każdym calu dopracowane. Nadwozie jest spójne, nic nie jest spasowane na siłę, a raczej z ogromną lekkością i precyzją. Wnętrze, to błysk luksusu, klasy i wysokiej jakości, a przy tym zaprojektowane z maksymalną praktycznością i dbałością o komfort i sporą ilość przestrzeni. Prowadzenie to czysta przyjemność, tak samo jak odpowiednia ilość mocy pod prawą stopą połączona z precyzyjnie działającą przekładnią automatyczną. Problemem w zdobyciu Volvo S90 wydaje się być cena, bo ta za testowaną wersję wynosi 339.630 zł.

WERSJA WYPOSAŻENIA INSCRIPTION ZAWIERA WYPOSAŻENIE WERSJI MOMENTUM ORAZ:

Fotele komfortowe z tapicerką skórzaną Nappa XBX0 – Koła ze stopów lekkich 18", 10-ramienne, Silver/Diamond Cut – Wykończenie wnętrza LINEAR WALNUT – 12,3" wyświetlacz cyfrowy zegarów kierowcy – Elektrycznie regulowany fotel kierowcy z pamięcią ustawień – Elektrycznie regulowany fotel pasażera – Czujniki parkowania - tył (PARK ASSIST) – Elektrycznie składane lusterka zewnętrzne – Elektryczna, 4-stopniowa regulacja odcinka lędźwiowego foteli przednich – Drive Mode - regulacja trybów jazdy – Światła przeciwmgłowe (niedostępne dla T8) – Kluczyk Inscription w kolorze tapicerki – Chromowane akcenty wykończenia z przodu (przedni spojler i wlot powietrza) – Podwójne, zintegrowane końcówki układu wydechowego – Chromowana listwa ozdobna na bocznych drzwiach z logo – Klamki drzwi w kolorze nadwozia z aluminiowym wykończeniem – Podświetlana listwa progowa – Logo Inscription na zagłówkach foteli

 

Dane techniczne

DANE TECHNICZNE: Volvo S90 D5 Inscription 235 KM AWD 8-Geartronic

SILNIK

diesel Twin-Turbo, R4, 16V

POJEMNOŚĆ

1969 ccm

MOC

235 KM przy 4000 rpm

MAKS. MOMENT OBR.

480 Nm przy 1750-2250 rpm

SKRZYNIA BIEGÓW

Automatyczna, Geartronic 8-biegowa

NAPĘD

AWD 

0-100 km/h (sek.)

7,0
Vmax

240 km/h

ZUŻYCIE PALIWA (l/100km)(miasto/trasa/średnie) wg wskazań producenta

4,8 (średnie wg. wskazań producenta)

ZUŻYCIE PALIWA (l/100km) z testu

6,6

POJEMNOŚĆ ZBIORNIKA PALIWA

60 litrów

WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.)(mm)

4963/1879/1443

WAGA (kg)

1892 kg

POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA

500 litrów

LICZBA DRZWI/LICZBA MIEJSC

5/5

OPONY

255/35 R20

CENA WERSJI PODSTAWOWEJ

185 300 PLN

CENA WERSJI TESTOWANEJ

339 630 PLN

Wróć

Najczęściej odwiedzane filmy

Najczęściej odwiedzane testy


 

Pod koniec lutego polski oddział japońskiej marki Mitsubishi obchodził 20-lecie istnienia w naszym kraju. Z tej okazji przedstawiono dwoje nowych ambasadorów swojej marki. Pierwszym została Anna Cieślak, która zasiadła za kierownicą modelu ASX. Brzydszą płeć reprezentuje natomiast Maciej Stuhr, który użytkować będzie najnowszy model Outlandera w odmianie PHEV. I właśnie najnowsza, trzecia generacja tego modelu gościła w styczniu w naszej redakcji. Co prawda w zwykłej odmianie benzynowej, ale moim zdaniem równie interesującej, co hybryda. Zapraszam do lektury.

 

Czytaj więcej

Mercedesa Klasy A znamy nie od dziś, a tym bardziej nie od wczoraj. Wypuszczona w 1997 roku I generacja tego malucha klasy Premium bardzo często poruszała się po polskich drogach. Od tamtej chwili minęło trochę czasu, a nowa Klasa A, nabrała wreszcie męskich rys.

Czytaj więcej

Najczęściej czytane aktualności


 

Niesłabnąca popularność aut typu SUV powoduje, że każda marka szuka czegoś nowego, czegoś co zachwyci i przyciągnie do salonów nowych klientów. Dlatego Lexus postanowił do swojej oferty wprowadzić w klasie premium, kompaktowego SUV'a. Mowa jest o modelu NX300h.

 

Czytaj więcej

Przy prędkości 130 km/h pole widzenia kierowcy zawęża się do jedynie 15% tego, czym dysponuje człowiek stojący w miejscu! Eksperci ze Szkoły Jazdy Renault przypominają o prawidłowym przygotowaniu samochodu do jazdy zimą w taki sposób, aby maksymalnie wykorzystać ograniczone pole widzenia.

Czytaj więcej