Śledź nas na:     

Marka:
Wróć



Niemiecka technologia, hiszpański temperament. Tak brzmi hasło reklamowe Seata. Ale na pierwszy rzut oka nie widać ani jednego, ani drugiego. Zauważymy przede wszystkim auto, które można by uznać za włoskie. Taki właśnie jest Seat Leon. To mieszanka stylów i narodowości. Przekonajmy się jakie jeszcze tajemnice kryje przed nami.

Opis

Włoski stylista, włoski design
Nie będę rozwodził się nad wyglądem Leona, bo każdy z nas sam znajdzie słowa, które pozwolą mu określić styl tego auta. Dodam jedynie, że Leon to z pewnością najładniejsze auto w segmencie kompaktów. Jest niski, przysadzisty, zadziorny a jednocześnie uwodzicielski. Przód, swoim tajemniczym spojrzeniem zachęca do patrzenia na auto dłużej, do podziwiania całego tego dzieła sztuki. Przetłoczenie idące od krańców przednich świateł i drzwi przez błotniki, przednie i tylne, podkreśla włoski styl Leona. Małe szyby potęgują wrażenie obcowania z autem sportowym i sprawiają, że w środku auta panuje iście intymna atmosfera. Duże koła mimo niezbyt finezyjnego wyglądu, prezentują się świetnie. Tył auta to ogromny zderzak, niewielkie światła i mała szyba, całość robi oszałamiające wrażenie. Tak wyglądają tylko włoskie auta. Jak się jednak okazuje, wystarczy, aby wybitny projektant przeszedł do niemiecko-hiszpańskiego koncernu a wszystko staje na głowie. Dziękujemy Panie Walterze. Dziękujemy za auto klasy kompakt, na które chce się po prostu patrzeć, które chce się podziwiać i o właścicielu, którego można powiedzieć, że kupił to auto dlatego, że mu się spodobało.

Niemiecka ergonomia, japońska przestronność
Wydawać by się mogło, że z Japonią Leon ma niewiele wspólnego. Ale po wygodnym usadowieniu się w genialnych przednich fotelach Seata poczujemy się osaczeni, niczym w małym, japońskim autku. Ale to tylko złudzenie, bo tak naprawdę Leon jest dość przestronny. Miejsca z przodu jest wystarczająco dużo. Siedzi się bardzo nisko na obszytych skórą, świetnie trzymających fotelach. Kanapa tylna, choć już nie tak mocno wyprofilowana, jest wygodna i mimo opadającej linii dachu jest wystarczająco dużo miejsca nad głowami pasażerów. Miejsca na kolana także nie brakuje.
Bagażnik ma pojemność 341 l, co w klasie kompakt jest wynikiem zadowalającym.
Czas rzucić okiem na deskę rozdzielczą, a ta jest typowo niemiecka. Ascetyczna i niezbyt finezyjna. Szkoda, że styl nadwozia nie znalazł odzwierciedlenia we wnętrzu. Jest tutaj troszkę smutno. Wszystko jest czarne albo szare. Właśnie w odcieniu szarości jest konsola środkowa. Wielka powierzchnia płaskiego, twardego plastiku, w której znajduje się panel klimatyzacji i radio. Przyciski są bardzo małe, podczas jazdy ciężko w nie trafić. Ale gdy auto stoi nie ma problemu z odnalezieniem odpowiedniego przycisku - ergonomia stoi na akceptowalnym poziomie. Zegary mają, jak przystało na auto o sportowym zacięciu, "wiszące" wskazówki. Na środku obrotomierz, po prawej prędkościomierz, a po lewej wskaźniki temperatury i paliwa oraz wyświetlacz komputera, który podświetlony jest na wściekło - czerwony kolor, podobnie jak przyciski i wyświetlacze na konsoli środkowej. Zegary dla odmiany są podświetlone na biało. Skoro już jesteśmy w tej okolicy, to nie sposób nie wspomnieć o obszytej skórą, świetnie leżącej w dłoniach kierownicy. Bardzo miło się ją trzyma, a na dodatek ma kilka przycisków, więc jest funkcjonalna.
Zapomniałbym wspomnieć o dodatku, który miał mój testowy Seat. Chodzi o krwistoczerwone dywaniki. Wyglądają jak bardzo tani tuningowy gadżet i są wyjątkowo niepraktyczne zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, łatwo się brudzą, a wtedy wyglądają paskudnie.


Niemiecki silnik, polska jazda
Pod maską Leona pracował dwulitrowy silnik FSI o mocy 150KM. To jedna z największych zalet tego auta. Moc, którą dysponuje w zupełności wystarcza do sprawnego poruszania się. Przyspieszenie do setki zajmuje mu 8.8 s, a elastyczność stoi na bardzo wysokim poziomie. Wyprzedzanie Leonem to przyjemność. Silnik najlepiej czuje się na wysokich obrotach - między 4 a 6 tys. obr./min, wtedy pokazuje na co go stać, a przy tym świetnie brzmi. Skrzynia biegów jest świetnie zestopniowana, dobrze pasuje do silnika, a jakby tego było mało, ma krótkie skoki lewarka i działa bardzo precyzyjnie.
Układ napędowy jest dziełem inżynierów Volkswagena. Ale to przecież nic złego. Wszystkie te benzynowe silniki zachowują się bardzo dobrze, są trwałe, posiadają wysoką kulturę pracy, ale maja jedną wadę. Dość dużo palą. I Leon niestety wyjątkiem nie jest. Średnio pali nieco ponad 10 litrów na 100km. To sporo, ale potrafi "wypić" jeszcze więcej - nawet ok. 16 litrów! W czasach, kiedy benzyna kosztuje prawie 5 złotych za litr, budżet rodzinny mocno odczuje apetyt Leona. A pamiętajmy, że karmić należy go wyłącznie 98 oktanowym paliwem...

Niemieckie zawieszenie, polskie dziury
Zawieszenie jest po prostu świetne. Doskonale radzi sobie z polskimi nierównymi drogami. Pracuje cicho i przyjemnie. Jak przystało na auto z temperamentem nie jest to komfortowa kanapa. Leon nie rozpieszcza nas miękkim resorowaniem. Ale za to daje ogromną przyjemność z jazdy. Układ kierowniczy idealnie pasuje do charakteru auta. Wspomaganie jest odpowiednio dobrane, dzięki temu czujemy co się z nim dzieje. Ulubione miejsce Leona to kręta górska droga. Połączenie silnika, zawieszenia, skrzyni biegów i układu kierowniczego sprawia, że Seat Leon to jedno z najlepiej prowadzących się aut segmentu kompakt. A może nawet jedno z najlepiej prowadzących się aut.

Niemieckie koszty, polskie zarobki
Czas przejść do największej wady Seata - ceny. Wersja, którą testowałem, Stylance, skonfigurowana tak jak moja testówka kosztuje 105 tysięcy złotych. To bardzo dużo jak na auto kompaktowe. Choć to prawda, jest bogato wyposażony. Poza tym należy do grupy Audi. Do tego ogromnego koncernu należy wiele marek. Dla ułatwienia i czytelności przekazu polityki tworzenia aut z tego koncernu, zostały podzielone na grupy. Seat trafił do grupy marek sportowych razem z Audi i... Lamborghini. Tak więc kupując Seata to tak jakbyś kupował Lamborghini. Dlatego, jeśli nie razi Cię wysokie spalanie i chciałbyś jeździć Lamborghini, które wygląda jak Alfa Romeo - kup Seata Leona 2.0 FSI!

Dane techniczne

Dane techniczne:
Pojemność silnika: 1984ccm (benzynowy)
Moc: 150KM przy 6000obr./min
Moment obr.: 200Nm przy 3500obr./min
Skrzynia biegów: 6 biegowa manualna
Napęd: przedni
0-100km/h: 8.8 sek.
Vmaks: 210 km/h
Zużycie paliwa: 11.1/6.1/7.9 [12.0/7.0/8.5 w teście] (l/100km) [miasto/poza miastem/cykl mieszany]
Pojemność baku: 55 litrów
Wymiary: 4315/1768/1458 [długość/szerokość/wysokość] (w milimetrach)
Waga: 1260 kg
Ładowność: 570 kg
Pojemność bagażnika: 341/[1166] l [po rozłożeniu siedzeń]
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 5/5

Wyposażenie: wersja Stylance

Cena: 73.490zł [wersja Stylance] 104.490zł. [wersja testowana]

AUTOR (Tekst): Michał Wieczorkiewicz
(Zdjęcia): Marcin Ławnik


(!Wszelkie prawa do publikacji bez uzgodnienia z Auto Testy zastrzeżone!)

Galeria

Wróć

Najczęściej odwiedzane filmy

Partnerzy

Najczęściej odwiedzane testy


Mercedesa Klasy A znamy nie od dziś, a tym bardziej nie od wczoraj. Wypuszczona w 1997 roku I generacja tego malucha klasy Premium bardzo często poruszała się po polskich drogach. Od tamtej chwili minęło trochę czasu, a nowa Klasa A, nabrała wreszcie męskich rys.

Czytaj więcej

Świat obiegła wiadomość o nowej Dacii Duster, która ma zaszczycić rynek motoryzacyjny już na początku 2018 roku. Tym czasem mieliśmy okazję zasiąść za kółkiem Dacii Duster, która swój facelifting przeszła w 2013 roku i do teraz cieszy się ogromnym jak na markę, powodzeniem.

Czytaj więcej

Najczęściej czytane aktualności


 

Niesłabnąca popularność aut typu SUV powoduje, że każda marka szuka czegoś nowego, czegoś co zachwyci i przyciągnie do salonów nowych klientów. Dlatego Lexus postanowił do swojej oferty wprowadzić w klasie premium, kompaktowego SUV'a. Mowa jest o modelu NX300h.

 

Czytaj więcej

Przy prędkości 130 km/h pole widzenia kierowcy zawęża się do jedynie 15% tego, czym dysponuje człowiek stojący w miejscu! Eksperci ze Szkoły Jazdy Renault przypominają o prawidłowym przygotowaniu samochodu do jazdy zimą w taki sposób, aby maksymalnie wykorzystać ograniczone pole widzenia.

Czytaj więcej