W tym roku marka Lexus wprowadziła do polskich salonów kolejne wcielenie najmniejszego modelu jakim jest IS. Po zwykłym sedanie i sportowej odmianie IS F przyszła pora na prawdziwe Coupe-Cabrio. Samochód dostępny jest w Polsce w trzech wersjach wyposażeniowych, ale tylko z jednym silnikiem benzynowym o pojemności 2,5 V6 i mocy 208 KM.
Opis
Dwa obliczaNajnowszy Lexus IS 250C kryje w sobie dwa piękne auta, choć z przodu trudno odróżnić go od zwykłych odmian IS-a, bo jak zawsze spogląda na nas, zadziorne kocie spojrzenie, które niejedną osobę może zauroczyć. Dopiero z boku zauważymy różnice. Pierwsza to brak tylnych drzwi. Później widzimy ostro pochyloną szybę przednią i mocno wysunięty bagażnik, bo teraz mamy do czynienia z rasowym coupe o wyraźnie sportowej linii nadwozia. Jednak po niespełna 20 sekundach nasze coupe zamienia się w równie piękne cabrio. Z tyłu, rzucają nam się w oczy lampy o nowym wzorze wyposażone częściowo w diodowe żarówki.
2+2
Wnętrze coupe-cabrio oferuje teoretycznie cztery miejsca. Jednak w praktyce jest zupełnie inaczej. Wygodnie i komfortowo podróżować mogą prezentowanym Lexusem, tylko dwie dorosłe osoby i ewentualnie dzieci w fotelikach. Przestrzeni z przodu jest wystarczająco dużo dla każdego. Dzięki dużej możliwości regulacji i bardzo dobrze wyprofilowanym fotelom wszyscy znajdziemy wygodną pozycję do podróżowania. Niestety z tyłu miejsca jest niewiele, bo takie są przywileje i uroki aut typu coupe-cabrio.
A jak jest z bagażnikiem? Otóż, w tego typu autach również jest dwojako. Ze złożonym dachem IS C oferuje nam aż 420 litrów przestrzeni bagażowej. Dużo mniej jest w momencie podróżowania kabrioletem, ponieważ miejsce na bagaże zmniejsza się diametralnie do 165 litrów.
Przyjrzyjmy się teraz desce rozdzielczej. Konsola środkowa, składa się głównie z siedmiocalowego wyświetlacza obsługującego radio, nawigację i automatyczną klimatyzację. Jest bardzo prosta i wręcz intuicyjna w obsłudze. Podobnie jest z zegarami, które niezależnie od pory dnia są przejrzyste i czytelne, a to wszystko zawdzięczamy systemowi Optitron.
Podróż umilać, będzie jak zawsze w Lexusach, rewelacyjny system audio sygnowany marką Mark Levinson.
Wykonanie wnętrza jest bardzo dobre i nic nie budzi moich zastrzeżeń. Jasnobeżowa skórzana tapicerka jest najwyższej jakości, a w dodatku swoim ciepłym kolorem dodaje luksusu i ożywia cały środek. Podobnie jest z plastikami wykorzystanymi we wnętrzu, są perfekcyjnie spasowane i miłe w dotyku. Jedyny mankament, który zauważymy to fakt trzeszczenia plastików podczas jazdy z otwartym dachem, lecz i na to jest wytłumaczenie. Otóż, auto traci swoją sztywność, którą posiada w momencie zamkniętego dachu.
Jeden silnik w ofercie
Jak już wspomniałem, pod maską prezentowanego IS 250C znajduje się widlasta, benzynowa jednostka napędowa o pojemności 2,5 litrów i mocy 208KM. Jest to bardzo dobrze znany silnik oferowana wcześniej w zwykłym sedanie, który oferuje przyśpieszenie do pierwszej setki w równe 9 sekund i maksymalną prędkość do 210 km/h. Pewnie powiecie, że to słabe wyniki, jak na tego typu samochód, ale pamiętajcie że auto waży aż 1730 kilogramów. Spowodowane jest to sztywnym dachem, wyposażonym w liczne siłowniki, które niestety sporą ważą.
Napęd, przekazywany jest na tylne koła za pośrednictwem sześciobiegowej, automatycznej skrzyni biegów, której biegi owszem zmieniają się bardzo płynnie i szybko, ale z charakterystycznym przeskokiem, który nie wpływa na komfort podróżowania. Przekładnia posiada również ręczny tryb zmiany biegów, za pomocą łopatek znajdujących się przy kierownicy. Bardzo dobrą elastyczność zapewnia nam spory moment obrotowy, który wynosi 252Nm i dostępny jest przy 4800 obr./min.
Układ kierowniczy, jak przystało na Lexusa jest bardzo dobrze dobrany i w każdej sytuacji możemy na niego liczyć. Na parkingu chodzi bardzo delikatnie i z łatwością pomaga zaparkować auto niemalże w każdą lukę, zaś przy autostradowych prędkościach usztywnia się dając poczucie obcowania z prawdziwym samochodem sportowym.
Bardzo trudno jest wyprowadzić testowanego IS-a z równowagi, a zapewnione jest to przez liczne elektroniczne wspomagacze, oraz niemalże perfekcyjnie dobrane zawieszenie, które jest stosunkowo twarde, ale komfortowe, bo mamy do czynienia z marką luksusową.
Przyszedł teraz czas na opisanie krótko kosztów podróżowania prezentowanym Lexusem IS 250C. Z tym jest różnie, ponieważ w mieście spalanie jest spore i potrafi wynieść nawet 14 litrów benzyny bezołowiowej. Dużo lepiej zużycie wypada poza miastem, bo spada nawet do 8,3 litrów, zaś podczas całego testu IS C zaspokajał się średnio 10,5 litrami bezołowiówki na każde sto kilometrów. Takie spalanie, pozwala przy pełnym 65 litrowym baku, na przejechanie około 620 kilometrów bez wizyty na stacji paliwowej.
Dwa w jednym...
...muszą dużo kosztować. Niestety, aby stać się posiadaczem prezentowanego dziś Lexusa IS C, musimy posiadać na koncie 272 tysiące złotych. Za tą kwotę stajemy się posiadaczem luksusowego samochodu typu Coupe-Cabrio, który bez problemów możemy użytkować przez cały rok, a co najważniejsze latem możemy delektować się naturą, zaś w pochmurne i deszczowe dni, luksusowym i fenomenalnie cichym wnętrzem.
Plusy
+ Sztywny dach, czyli posiadanie dwóch wersji samochodu w jednym
+ Stylistyka nadwozia
+ Bogato wyposażone wnętrze
+ Przyjemność z jazdy
Minusy
- Jedna wersja silnikowa
- Trzeszczące czasem plastiki
Dane techniczne
Dane techniczne:Pojemność silnika: 2500 ccm benzynowy, V6
Moc: 208 KM przy 6400 obr./min
Moment obr.: 252 Nm przy 4800 obr./min
Skrzynia biegów: 6 biegowa, automatyczna
Napęd: tylny
0-100km/h: 9,0 sek.
Vmaks: 210 km/h
Zużycie paliwa: 13,1/7,1/9,3 [14,0/8,3/10,5 w teście] (l/100km) [miasto/poza miastem/cykl mieszany]
Pojemność baku: 65 litrów
Teoretyczny zasięg: około 620 kilometrów
Wymiary: 4635/1800/1415 [długość/szerokość/wysokość] (w milimetrach)
Waga: 1730 kg
Ładowność: 345 kg
Pojemność bagażnika: 420/165 l [przy rozłożonym dachu/ przy złożonym dachu]
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 2/4
Wyposażenie: wersja Sport
Cena: 267 500 zł [wersja Sport] 272 000 zł [wersja testowana]
AUTOR (Tekst+fot.): Artur Ławnik