Śledź nas na:     

Marka:

 

Segment premium aut klasy średniej został zdominowany przez niemieckie koncerny. BMW ma swoją serie 3, która w sumie nie bez powodu uwodzi, jednak przede wszystkim kobiety. Audi jest dumna ze swojej A4-ki. Ten samochód wybierają przeważnie „twardzi” panowie. Mercedes Klasy C to znowu oznaka przepychu? W sumie sam nie wiem czego. Volvo natomiast to wybór z rozsądku patrząc pod kątem bezpieczeństwa i komfortu. Niestety często pomijana była, może nieświadomie, marka Lexus czy Infiniti, a jest to na tyle silna konkurencja, że w obecnym czasie nie można o niej zapominać.

 

Opis

 

Model IS pierwszej generacji produkowany jest od 1998 roku. Zaprezentowany podczas targów w Genewie wzbudził wiele pozytywnych emocji w tamtym okresie. Zresztą po dziś dzień pierwsza generacja modelu IS spotyka się ze sporym zainteresowaniem na rynku wtórnym. Ciekawy wygląd, wysoki standard wykończenia oraz dobre warunki jezdne przemawiają za wyborem tego auta.

 

Kolejna generacja IS’a była bardzo zbliżona wyglądem do swojego starszego brata. Jednak w tej generacji produkowanej w latach 2005-2012 pod maską znalazło się miejsce dla silników wysokoprężnych, nieobecnych w I generacji Lexus’a IS. Tutaj także wprowadzono sportowy model „F”, którego moc silnika benzynowego wynosiła 423 KM i przenoszona była na tylną oś. Taki „power” i osiągi (4,8 s do setki) wzbudzają ogromny podziw nawet w obecnych czasach. Niektóre najnowsze auta nie mogą pochwalić się takimi parametrami.

 

I nareszcie czasy współczesne i najnowsza generacja IS’a. Linia nadwozia jest kwintesencją designu producenta z kraju kwitnącej wiśni. Pięknie poprowadzona linia karoserii, liczne przetłoczenia, olbrzymie wloty powietrza oraz zmysłowo łączące się ze sobą poszczególne części nadwozia.

 

Wyjątkowo i bardzo charakterystycznie zaprojektowane zostały światła przednie. Oddzielnie montowane w zderzaku światła do jazdy dziennej w technologii LED przypominają kształtem połowę grotu strzały. Wyżej, w pełni LED’owe światła do jazdy po zmierzchu. Pikanterii dodają duże wloty powietrza znajdujące się poniżej linii lamp zamykające pomiędzy sobą znaczących rozmiarów grill z dużym logo „LEXUS’a” na środku. Przetłoczenia maski wiodące od podszybia, zgrabnie łączą się ze wspomnianym grillem, którego kształt sześcioboku nakreśla charakter nowych modeli Lexus’a.

 

 

Patrząc na auto z profilu z pewnością naszą uwagę przykują mocne przetłoczenia. Jedno znajdujące się zaraz pod linią szyb i ciągnące się przez całą długość auta. Drugie biegnące po progu od przedniego koła przerwane w połowie przednich drzwi i zdecydowanie wdzierające się na tylne nadkole, jednocześnie mocniej je uwydatniając. Do tego dość gęsto tkane felgi ze stopu metali lekkich w rozmiarze 19-cali.

 

Tylna część nadwozia prezentuje się równie okazale co przedni pas Lexus’a. Mocno tłoczona klapa bagażnika, ostro poprowadzona linia lamp tylnych wdzierająca się na boki pasa tylnego oraz wieńczący tył dyfuzor z układem wydechowym rozprowadzonym na obydwie strony auta. I całe szczęście nie są to tylko atrapy.

 

Osobiście nie mam nic do zarzucenia linii nadwozia. IS200t z pewnością pociągnie za sobą wzrok przechodniów i kierowców innych aut. Nie chcę wiedzieć co będzie za kilka lat, skoro I generacja Lexus’a IS przez bardzo długi czas cieszyła się powodzeniem na rynku a wyglądała mniej sportowo i agresywnie niż obecna III generacja IS’a.

 

Równie okazale co na zewnątrz IS200t prezentuje się w środku. Już przy pierwszym kontakcie z autem widać, że użyte do wykończenia materiały zostały ściągnięte z wysokiej półki. Model testowy to najwyższy poziom wyposażenia Prestige. Jego cena przy modelu IS200t to 226 900 PLN, ale w zamian oferuje długą listę wyposażenia. Z zakresu bezpieczeństwa biernego znajdziemy m.in. 8-poduszek bezpieczeństwa i aktywną pokrywę silnika (PUH). W liście bezpieczeństwa czynnego i dynamiki jazdy znalazł się m.in. system monitorowania „martwego pola” (BSM Z RCTA), Tempomat, Selektor trybu jazdy, czujnik ciśnienia w oponach, system kontroli trakcji (TRC), ABS oraz system wspomagania ruszania ze wzniesienia (HAC), a także system zarządzania dynamiką pojazdu (VDIM).

 

 

Poza czystym dbaniem o bezpieczeństwo oraz możliwość doboru trybu jazdy (ECO, NORMAL, SPORT, SPORT S) znajdzie się coś dla fanów dobrego brzmienia. Do nagłośnienia IS200t użyto systemu audi klasy Premium sygnowanego marką Mark Levinson składającego się z 15-głośników i dającego fantastycznie czysty dźwięk, bez względu na muzykę jakiej słuchamy.

 

Duży komfort zapewniają fotele przednie. Elektrycznie sterowane (fotel kierowcy w 8-kierunkach z funkcją pamięci, fotel pasażera w 6-kierunkach) z opcją podgrzewania i wentylowania, pokryte zostały skórą i niestety w jasnym kolorze. W połączeniu z czernią konsoli środkowej czy kokpitu prezentuje się bardzo ładnie, elegancko. Jednak jest to mało praktyczne rozwiązanie. Nie można narzekać na ilość miejsca w obrębie przednich foteli jednak gorzej wygląda to w drugim rzędzie siedzeń.

 

O ile same siedziska są komfortowe to ilość miejsca nad głową czy ilość przestrzeni na nogi pozostawiają trochę do życzenia. Zwłaszcza jeżeli za nami siada osoba wysoka tzn. mierząca więcej niż 185cm wzrostu. Głowa notorycznie ląduje w podsufitce a nogi wymagają trochę czasu aby dojść do pełni sprawności. Osoba chcąca załapać się na transport planująca zająć miejsce na samym środku tylnej kanapy musi się przemęczyć i zarazem pogodzić z faktem, że całą podróż spędzi z tunelem środkowym pomiędzy nogami. A trzeba przyznać, że półka jest dość wysoka.

 

Wróćmy jednak na przednie siedzenia i do samego kokpitu. Deska rozdzielcza przypomina tą z modelu LF-A. Półkowy kształt z mocno pochyloną częścią środkową sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Nie chodzi tylko o jakość materiałów ale też o łatwość i intuicyjność obsługi. W centralnej części deski zaraz nad kratkami nawiewów, znalazło się miejsce na wyświetlacz obsługujący multimedia IS’a. Duży, czytelny ekran to nie wszystko. Obsługa powinna być znacznie poprawiona, bo umieszczona na tunelu środkowym myszka jest tak bardzo czuła na dotyk, że każde delikatne muśniecie wyrzuca kursor w róg wyświetlacza.

 

 

Ciekawym rozwiązaniem jest sposób sterowania temperaturą nawiewu. Możemy stopniowo zwiększać/zmniejszać temperaturę bądź poprzez przeciągnięcie palcem po linii pomiędzy grotami możemy szybko doprowadzić termometr do granic.

 

We wnętrzu dość topornie prezentuje się sama kierownica. Jest duża i gruba, ale za to bardzo dobrze leży w dłoniach, a umieszczone na niej przyciski ułatwiają nam poruszanie się po komputerze pokładowym, którego wyświetlacz – równie czytelny jak ten centralny – umieszczono pomiędzy zegarami.

 

Bardzo dużo uwagi w Lexus’ie poświęcono zawieszeniu, a raczej jego poprawie. Zastosowano nowe amortyzatory, przednie zawieszenie wykonano z aluminium w celu zmniejszenia wagi, a całość ustawiono pod nieco innym kątem. Dzięki temu jeszcze niedawno kiepsko jeżdżący w zakrętach IS stał się ich królem. Pewne prowadzenie, dobre trzymanie w zakrętach i duża ilość informacji płynąca do kierownicy daje poczucie bezpieczeństwa. Układ kierowniczy pracuje lekko ociężale ale to zaleta, która daje nam lepsze czucie auta kosztem większego wysiłku podczas parkowania.

 

Lexus IS200t nie jest tani w eksploatacji. Codzienna jazda po mieście, zwłaszcza w korkach sprawia, że stajemy się częstym bywalcem stacji benzynowej. Umieszczona pod maską 2-litrowa doładowana benzyna o mocy 245 KM i maksymalnym momencie obrotowym rzędu 350 Nm potrzebuje ok. 12-litrów benzyny aby pokonać po mieście odcinek 100 km. W trasie na pokonanie odcinka tej samej długości potrzebować będziemy ok.9,5-litra. To nadal jest wynik daleki od wymarzonego. Porównując IS200t chociażby do modelu GS F 5.0 V8, którego mieliśmy okazję testować wcześniej, to spalanie w trasie kształtowało się na zbliżonym poziomie natomiast pod butem i pod maską mieliśmy dwa razy więcej mocy i pojemności. Za to równie dobrze pracuje automatyczna skrzynia biegów. 8-biegowy automat bezszelestnie i bez żadnego zbędnego szarpnięcia czy zawahania przenosi całą dostępną moc na tylną oś.

 

 

Lexus IS200t to auto nie dla każdego. To odpowiedź na niemiecką klasę Premium, której ogromna ilość na naszych drogach przytłacza jednorodnym wyglądem. Lexus proponuje coś więcej niż tylko wysokiej jakości wyposażenie, mocne silniki i rozwiniętą technologię. Te samochody mają coś w sobie co przyciąga wzrok i zachęca do zajęcia miejsca, a finalnie rozkochuje w sobie i… kieruje w końcu do salonu. Jednak jak napisałem, nie każdy może mieć Lexusa. Po pierwsze, żeby go mieć musimy wiedzieć dokładnie czego oczekujemy i musimy uzbroić się w cierpliwość oczekując na zamówione przez nas auto. Kolejna rzecz, to musimy posiadać mocno wypchany portfel i porządnie nabite konto w banku. Lexus IS 200t otwiera cennik wersją Elegance za 162 900 PLN. Kolejna wersja Black kosztuje 173 900 PLN, F Sport 188 900 PLN, natomiast wersja testowa Prestige to najbogatsza z dostępnych opcji i została wyceniona na 226 900 PLN. Żadnej z wersji nie nazwę ubogą, a szczególnie nie wersję Prestige, która oferuje między innymi skórzaną podgrzewaną i wentylowaną tapicerkę, audio Mark Levinson czy systemy wspierające kierowcę i prowadzenie. Jednak żadna z tańszych opcji nie zawiedzie klienta, a różnica cenowa jest dość spora.

 

Dane techniczne

Dane techniczne: 

 

Silnik: benzynowy, R4, 16V
Pojemność silnika: 1998 ccm 
Moc: 245 KM przy 5800 obr./min 
Moment obr.: 350 Nm przy 1600-4400 obr./min 
Skrzynia biegów: 8-biegowa, automatyczna
Napęd: tylny
0-100km/h: 7,1 s. 
Vmaks: 230 km/h 
Zużycie paliwa: 9,4/5,9/7,2 (l/100km) (miasto/trasa/średnie) 
Zużycie paliwa testowe: 11,4 (l/100km) (średnie) 
Pojemność baku: 60 litrów 
Teoretyczny zasięg: 630 kilometrów 
Wymiary: 4680/1810/1430 (długość/szerokość/wysokość) (w milimetrach) 
Waga: 1680 kg 
Pojemność bagażnika: 450 l 
Liczba drzwi/Liczba miejsc: 4/5 
Opony: 245/35 R19 
Cena wersji podstawowej: 162 900 PLN 
Cena wersji testowanej: 226 900 PLN

 

Autor(tekst+fot.): Damian Goś

 

Galeria

 

 

 

Fot. Damian Goś

 

 

Najczęściej odwiedzane filmy

Najczęściej odwiedzane testy


 

Pod koniec lutego polski oddział japońskiej marki Mitsubishi obchodził 20-lecie istnienia w naszym kraju. Z tej okazji przedstawiono dwoje nowych ambasadorów swojej marki. Pierwszym została Anna Cieślak, która zasiadła za kierownicą modelu ASX. Brzydszą płeć reprezentuje natomiast Maciej Stuhr, który użytkować będzie najnowszy model Outlandera w odmianie PHEV. I właśnie najnowsza, trzecia generacja tego modelu gościła w styczniu w naszej redakcji. Co prawda w zwykłej odmianie benzynowej, ale moim zdaniem równie interesującej, co hybryda. Zapraszam do lektury.

 

Czytaj więcej


Samochody ekologiczne stają się coraz częstszym widokiem na naszych drogach. Jedną z przedstawicielek tego segmentu jest niepozorna z wyglądu Honda Civic Hybrid, która dysponuje pod maską niewielkim silnikiem benzynowym wspomaganym przez jednostkę elektryczną. Dzięki temu, zużycie paliwa jest mniejsze, a przede wszystkim emisja dwutlenku węgla do atmosfery wynosi zaledwie 109 g/km.

Czytaj więcej

Najczęściej czytane aktualności


 

Niesłabnąca popularność aut typu SUV powoduje, że każda marka szuka czegoś nowego, czegoś co zachwyci i przyciągnie do salonów nowych klientów. Dlatego Lexus postanowił do swojej oferty wprowadzić w klasie premium, kompaktowego SUV'a. Mowa jest o modelu NX300h.

 

Czytaj więcej

Przy prędkości 130 km/h pole widzenia kierowcy zawęża się do jedynie 15% tego, czym dysponuje człowiek stojący w miejscu! Eksperci ze Szkoły Jazdy Renault przypominają o prawidłowym przygotowaniu samochodu do jazdy zimą w taki sposób, aby maksymalnie wykorzystać ograniczone pole widzenia.

Czytaj więcej